Oszałamiający powrót w 103. minucie na scenie w York City, który zapewnił tytuł mistrza National League i powrót do Football League

Ben Jardine
By
Ben Jardine
Ben Jardine jest redaktorem naczelnym My Football Facts i zajmuje się piłką nożną od 2014 roku. Pisze o statystykach piłkarskich, historii i bieżących wydarzeniach, od...
NIGDY nie czytaj

W jednym z najbardziej dramatycznych zakończeń National League w ostatnim sezonie, w którym pamiętam, York City zapewniło sobie powrót do Angielska Liga Futbolowa z zapierającym dech w piersiach remisem 1:1 z Rochdale w sobotę. Napastnik Josh Stones natychmiast stał się legendą klubu po strzeleniu wyrównującego gola 13 minut po rozpoczęciu doliczonego czasu gry na Crown Oil Arena, kończąc tym samym wygnanie Minstermen z EFL i koronując ich na mistrzów piątej ligi angielskiej. Piramida ligi piłkarskiej.

Mecz, który miał wszystko

Goście udali się do Lancashire wiedząc, że nawet remis wystarczy do zdobycia tytułu, a Rochdale potrzebowało jedynie zwycięstwa, by wyprzedzić York i awansować do strefy pucharowej. To, co działo się przez ponad 100 minut, było… kolejka górska emocji które idealnie podsumowało wszystko, co kibice kochają i nienawidzą w niższych ligach piłkarskich.

Przez 85 minut spotkanie było napięte, ale bezbramkowe, a obie strony zdawały sobie sprawę z wagi stawki. Pięć minut po 90. minucie weteran Rochdale, Ian Henderson, dośrodkował z autu, a Emmanuel Dieseruvwe z impetem skierował piłkę głową do siatki. Piłka wpadła do siatki, a Crown Oil Arena wybuchła śmiechem. Kibice gospodarzy wylegli na murawę w euforii, wierząc, że ich drużyna właśnie zdobyła tytuł w najbardziej dramatyczny sposób, jaki można sobie wyobrazić.

Wtargnięcie na boisko opóźniło mecz o około sześć minut, co okazało się kluczowe. Początkowo przewidywano tylko sześć minut doliczonego czasu gry, ale dodatkowa przerwa w grze sprawiła, że ​​zegar wskazywał już 103. minutę, zanim mecz został wznowiony. Rochdale, czując, że są o krok od zwycięstwa, niemal podwoiło prowadzenie, gdy dośrodkowanie Caseya Pettita z rzutu rożnego zostało nieumyślnie skierowane głową na własną poprzeczkę przez obrońcę York, Calluma Howe'a.

Wydawało się, że bogowie futbolu już zdecydowali o swoim scenariuszu. Ale tak nie było.

Cel, który zmienił wszystko

Praktycznie ostatnim kopnięciem meczu, York zmusił wszystkich dostępnych zawodników z pola do ataku w desperackim, finałowym ataku. W rezultacie zamieszanie w polu karnym Rochdale było chaotyczne, gorączkowe i ostatecznie decydujące. Josh Stones wepchnął piłkę za linię bramkową pośród tłumu, wywołując chaos wśród kibiców gości.

Sędzia Will Finnie skonsultował się z asystentem przed potwierdzeniem gola i w tym momencie awans Yorku był przesądzony. Goście wbiegli na boisko w swoim własnym geście świętowania, powtarzając sceny sprzed kilku minut, ale z całkowicie odwróconą polaryzacją emocjonalną.

Końcowy gwizdek potwierdził to, co w praktyce zagwarantował późny gol: York City, z dorobkiem 108 punktów, zostało mistrzem. Rochdale, pomimo heroicznej walki i imponującego dorobku 106 punktów, musiało zadowolić się awansem do play-offów.

Niezwykłe ożywienie

To osiągnięcie jest tym bardziej imponujące, gdy spojrzy się na nie w odpowiednim kontekście. York City spędziło pięć sezonów w szóstej lidze National League North, zanim wróciło na ten poziom, a ich droga od regionalnego zapomnienia do członkostwa w EFL stanowi jedną z bardziej fascynujących historii odkupienia w niższych ligach angielskiej piłki nożnej.

Poprzedni sezon przyniósł jedynie rozczarowanie. York zajął drugie miejsce w tabeli, tracąc sześć punktów do automatycznego awansu, a następnie doznał upokorzenia, przegrywając w play-offach z Oldham, drużyną, która w sezonie zasadniczym traciła do nich aż 23 punkty. To gorzkie doświadczenie z pewnością wzmocniło determinację drużyny w tym sezonie, a drużyna odpowiedziała na to zdobyczą punktową, która bez problemu pozwoliłaby jej wygrać większość tytułów National League w niedawnych czasach.

Zagadka play-offów

Pocieszeniem dla Rochdale, jeśli można to tak nazwać, jest fakt, że ich sezon jeszcze się nie skończył. Wejdą do play-offów wraz z pięcioma innymi klubami walczącymi o drugie i ostatnie miejsce w League Two. Jako drużyna z drugiego miejsca, Dale otrzymuje wolny los w półfinale wraz z trzecim w tabeli Carlisle, a na tym etapie czeka ich jednomecz u siebie.

W ćwierćfinałach czwarty w tabeli Boreham Wood zmierzy się z siódmym Forest Green, a piąty Scunthorpe zmierzy się z szóstym Southend United. W parach półfinałowych Rochdale zmierzy się ze zwycięzcą meczu Scunthorpe kontra Southend, a Carlisle zmierzy się z drużyną, która przetrwała starcie Boreham Wood i Forest Green. Ostateczni zwycięzcy zmierzą się na stadionie Wembley o prawo do gry w League Two w przyszłym sezonie.

Dążenie do trójki

Być może najważniejszy aspekt całej tej sagi wydarzył się dzień przed rozpoczęciem meczu, kiedy York i Rochdale wspólnie wydały niezwykłe oświadczenie, wzywając organy zarządzające futbolem do położenia kresu temu, co określiły jako „niesprawiedliwość” polegającą na tym, że tylko dwie drużyny awansowały z National League w każdym sezonie. Oba kluby, wiedząc, że jeden z nich zostanie pozbawiony automatycznego awansu pomimo zdobycia ponad 100 punktów, wystosowały wspólny apel, niezależnie od sobotniego wyniku.

W oświadczeniu stanowczo argumentowano, że National League nie może być dłużej uznawana za rozgrywki pozaligowe, opisując ją jako trzecią ligę profesjonalnej piłki nożnej. Wezwano National League, Football Regulator, EFL i Premier League do wspólnego i natychmiastowego zajęcia się tą kwestią.

Kampania 3UP, rozpoczęta w lutym ubiegłego roku, nabrała rozpędu. Rzecznik National League potwierdził, że sprawa była formalnie omawiana na ostatnich dorocznych spotkaniach klubów EFL, a następnie prowadzone są rozmowy dotyczące ewentualnego wdrożenia. Jednak każda zmiana wymagałaby zgody większości klubów EFL oraz porozumienia w różnych kwestiach z nią związanych.

Współwłaścicielka Yorku, Julie-Anne Uggla, napisała wcześniej list otwarty po rozczarowaniu w zeszłym sezonie, argumentując, że różnica między czołowymi klubami National League a niższymi klubami EFL znacznie się zmniejszyła, a w niektórych przypadkach całkowicie się odwróciła. Jej słowa wydają się prorocze, biorąc pod uwagę sobotnie wydarzenia, w których dwa kluby, które zdobyły ponad 100 punktów, rywalizowały o jedno miejsce dające automatyczny awans.

Patrząc w przyszłość

W York City uwaga skupia się teraz na przygotowaniach do League Two i delektowaniu się tytułem zdobytym w najbardziej dramatycznych okolicznościach, jakie można sobie wyobrazić. W Rochdale priorytetem są przygotowania do play-offów i ostatni krok w walce o awans. Jednak dla obu klubów, a w zasadzie dla całej National League, sobotnie wydarzenia mogą okazać się katalizatorem reform, które wielu uważa za dawno spóźnione.

Udostępnij ten artykuł
Follow:
Ben Jardine jest redaktorem naczelnym My Football Facts i zajmuje się piłką nożną od 2014 roku. Pisze o statystykach piłkarskich, historii i bieżących wydarzeniach, od rekordów wszech czasów i dogłębnych analiz Mistrzostw Świata po relacje na żywo z okienek transferowych, koncentrując się na rygorystycznej weryfikacji faktów i analizie danych. Skontaktuj się z Benem na LinkedIn.
Włącz powiadomienia OK Nie, dziękuję